Kazbek i Gruzińska Droga Wojenna

Droga Wojenna, czyli historia trwa

Jadąc Gruzińska Drogą Wojenną na północ od Tbilisi trudno czasami uwierzyć, że jest to trasa do jedynego czynnego przejścia granicznego z Rosją – dwa inne są nieprzekraczalne, ponieważ znajdują się na terytorium Abchazji i Osetii Południowej – republik separatystycznych , de facto inkorporowanych przez Rosję. Sytuacja taka jest niewygodna dla obu stron – poznani w Tbilisi Rosjanie mieszkający niedaleko Sochi, musieli nadrabiać kilkaset kilometrów, żeby pojechać nad gruzińskie wybrzeże Morza Czarnego.

Fakt, że cały oficjalny ruch pomiędzy tymi oboma państwami odbywa się jedynie po drodze zwanej „wojenną” streszcza relacje między nimi. Rosjanie w XIX wieku wykorzystywali ten szlak do posyłania posiłków przeciw buntującym się kaukaskim góralom, a obecnie Rosja gra w drażnienie Gruzji, chociażby podbieraniem jej ziem i przesuwaniem granicy co jakiś czas o parę metrów. Nie żywi się tu jednak nienawiści do Rosjan – przeważnie jest to raczej sympatia, a obowiązującym językiem obcym jest nadal Rosyjski (choć w miastach już w dużej mierze angielski).

Trasa biegnąca przez Kaukaz, łącząca Gruzję z Rosją i jednocześnie Azję z Europą, przypomina miejscami koryto rzeki (bo faktycznie bignie gdzieniegdzie dnem doliny, przez co jest nieustannie podmywana), a nie drogę krajową. Zbudowane z pokruszonych skał i otoczaków, wymagające ciągłego remontu odcinki są jednak w mniejszości i na znacznej części trasy dość gładko sunie się wśród kaukaskich widoków.

Kazbek, Kazbegi

Kazbek to dla Gruzinów Mkinwarcweri (gruz. მყინვარწვერი), czyli „zamarznięty szczyt” – nazwa ta, dzięki jego ponad 5 tys. metrów wysokości, broni się nawet latem. Góra majestatycznie góruje nad okolicą, szczycąc się swoją śnieżną kopułą. Celem dla większości odwiedzających jest jednak nie sam szczyt, lecz miejscowość Kazbegi (a właściwie obecnie Stepancminda – gruz. სტეფანწმინდა) położona u jego stóp. Za miasteczkiem znajduje się przepięknie położony klasztor Trócy Świętej – Cminda Sameba (gruz.: წმინდა სამება). Miejsce urocze lecz głównie wieczorem i rano, kiedy spokoju nie zakłócają przewoźnicy z co bardziej leniwymi turystami, unikającymi podejścia pod monastyr.

W okolicy Cminda Sameba można dogodnie rozbić namiot, a przy samym klasztorze znajduje się źródło wody. Jest to dobry punkt wypadowy na Kazbek lub chociaż do lodowca Gergeti, spływającego z jego zboczy. Poniżej kilka zdjęć z Gruzińskiej Drogi Wojennej i okolic Kabeku.

Twierdza Ananuri (gruz. ანანური) leżąca przy Drodze Wojennej. Warto poszukać na dworcu Didube w Tbilisi marszrutki turystycznej, która jest niewiele droższa od zwykłej, a w cenę wlicza się postój na zwiedzanie Twierdzy.
Gruzińska Droga Wojenna to jedyna trasa łącząca Gruzję z Rosją. Ciągnie się krętymi serpentynami wśród szczytów Kaukazu.
Klasztor Trócy Świętej – Cminda Sameba – bliżej wieczoru robi się spokojniej od wwożonych tu samochodami wycieczek.
Trasa w stronę Kazbeku. Warto wyruszyć wcześnie skoro świt – po pierwsze ze względu na powstające po południu zachmurzenie przykrywające górę, a po drugie – na tłok na szlaku.
Kazbek, po gruzińsku Mkinwarcweri, czyli „zamarznięty szczyt”.
Loading map ...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *