Kiszyniów

Skromna stolica

Kiszyniów, stolicę Mołdawii zamieszkuje niecałe 700 tysięcy osób – pod względem liczby mieszkańców zbliżony jest do Wrocławia.

W stolicy najbiedniejszego kraju Europy nie widać za wiele przepychu i szyku. Kilka większych budynków w stylu posowieckim lub kiczowato-nowoczesnym, dwa pomniki, łuk i duża cerkiew w centrum – to niewiele jak na stolicę europejskiego państwa.

Kiszyniów ma jednak swój urok. Niska zabudowa sprawia wrażenie małomiasteczkowej, dużo jest zieleni, nawet w centrum. Dodatkowo pyszne jedzenie (np. w La Placinte) i wino za grosze. Pomimo, że Kiszyniów nie przypomina stolicy (a może właśnie dlatego), warto tu zajrzeć na dzień czy dwa – a już szczególnie, żeby odpocząć przed dalszą drogą.

Zatrzęsienie kantorów. Wymienić można od dolara przez złotówkę do jena. Szacuje się, że aż 20% mołdawskiego PKB generowane jest przez przelewy walutowe osób pracujących za granicą
Park Valea Morilor
Siedziba Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie (OBWE), nadzorującej między innymi proces pokojowy w Naddniestrzu. Budynek na kształt pałacyku i kilkanaście luksusowych aut po drugiej stronie ulicy (niewidoczne) nie komponują się z niską zabudową i uniwersytetem po drugiej stronie ulicy.
Centrum Kiszyniowa, pomnik Stefana Wielkiego (rum.: Ştefan cel Mare), narodowego bohatera, uważanego za najwybitniejszego władcę średniowiecznej Mołdawii

Inne wpisy o Mołdawii:

 

Loading map ...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *